Budowanie marketingu w oparciu o zero-click

Wyobraźmy sobie, że poszukujemy hotelu w Trójmieście. Wpisujemy w wyszukiwarkę “Hotel Gdańsk”, klikamy enter.
Jeszcze kilka lat temu, “Wujek Google” na pierwszych stronach podałby nam najlepiej spozycjonowane strony hoteli w Gdańsku. Ale nie dziś 🙂
Na samej górze zobaczymy linki sponsorowane, które nie zawsze będą w 100% odpowiadać naszym oczekiwaniom poszukiwania hotelu, a poniżej… ukaże się nam komplet informacji o gdańskich hotelach, łącznie z ceną za noc i możliwością rezerwacji pokoju. Wszystko bez opuszczania strony wyszukiwarki!
W przypadku niektórych zapytań, strony poszczególnych hoteli mogą pojawić się nawet na drugiej stronie wyszukiwania!

1. Czy jest to dziwne?

Nie, jest to trochę znak naszych czasów, gdzie chcemy otrzymywać potrzebne informacje tu i teraz – Google to rozumie i po prostu stara się zaspokoić potrzeby swoich odbiorców, obsługuje ich na swojej stronie. Takie wyszukiwanie to właśnie “zero-click”, czyli otrzymujemy poszukiwane informacje, bez opuszczania strony przeglądarki. Stąd właśnie “zerowe kliknięcie”.
Pomiędzy 2016 a 2018 rokiem liczba wyszukiwań zero-click wzrosła o 30%. Badania pokazują, że dla użytkowników komputerów stacjonarnych wskaźnik wyszukiwań zero-click oscyluje w okolicy 36% (i szybko rośnie), dla użytkowników mobilnych wynosi… ponad 60%. Dla ludzi, którzy chcą szybko znaleźć informacje zero-click jest dobrą wiadomością – oznacza, że szybciej odnajdują informacje, które ich interesują.

 

Dla potencjalnego odbiorcy – jest to świetna wiadomość, ponieważ jeszcze bardziej skraca on swój czas szukania, dostaje wszystko na przysłowiowej tacy, bez przeklikiwania się przez nieznane strony internetowe.
Ze strony właściciela szukanego hotelu… już niekoniecznie. Jako przedsiębiorca, wydajemy grube tysiące na stworzenie dobrej, nowoczesnej strony www. Dokładamy starań, by opisać swój biznes jak najlepiej, przedstawić się jako najlepsze miejsce noclegowe w Trójmieście. I co? I Google pokazuje tylko wycinek naszej oferty, suche fakty i ceny. Demotywujące.

 

Można sobie oczywiście z tym poradzić, w odpowiedni sposób prowadząc kampanie reklamowe i stosując pewne rozwiązania, które oferuje sam Google.
Po pierwsze: Google Ads, czyli płatne reklamy, po drugie Google Search Console, a po trzecie: Google Moja Firma. Wszystkie te rozwiązania wymagają czasu, zarówno na wdrożenie się jak i na samą obsługę. Należy mieć jednak na uwadze, że nie uciekniemy i nie wyłączymy “zero-click” wyszukiwania.

 

 

Dowiedz się więcej…

Budowanie marketingu w oparciu o zero-click

Czytaj również

Zagrożenia w IT w 2024 roku
1281

Zagrożenia w IT w 2024 roku

Zagrożenia w IT w 2024 roku. Nasz cykl blogowy zaczynamy trochę przewrotnie, jednak nie mamy zamiaru nikogo straszyć ani spekulować. Chcemy w dzisiejszym wpisie poruszyć najważniejsze zagadnienia w obrębie branży IT, na które trzeba będzie w 2024 uważać.

Czytaj dalej